Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierniki i pierniczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierniki i pierniczki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 stycznia 2014

Porządkowanie myśli i piernik z powidłem

                Nie umiem piec gdy problemy zaprzątają moje myśli. Próbowałam, nie raz i nie dwa, ale niestety nie umiem. Pieczenie to nie mój sposób na oderwanie się od problemów. Ostatni rok był ich pełen, listopad i grudzień to jedna wielka kumulacja przeciwności losu i zmartwień. Cieszę się, że 2013 dobiegł końca, właściwie to marzyłam o tym już od marca. Potem było już tylko gorzej... I w momencie gdy trzeba było się z pewnymi rzeczami pogodzić, zaakceptować je takimi jakie są, nauczyć się z nimi żyć, przychodzi dzień, w którym całe życie przewraca się do góry nogami. Zdarzenia, przez które określa się nowe priorytety, "dzięki" którym zdajemy sobie sprawę, że poświęcamy za dużo czasu i energii na sprawy błahe i takie, które nie są tego warte. Czasami, tak po prostu, nie doceniamy tego co mamy i tragedie, które nas dotykają są jak kubeł zimnej wody na głowę. Dlatego w tym roku będę przede wszystkim cieszyła się z tego co mam, a mam bardzo dużo, cudownego Męża, dwójkę szalonych i kochanych Dzieciaków oraz rodzinę, na którą mogę liczyć. Jest jeszcze Przyjaciółka, do której mogę zadzwonić o każdej porze, pożalić się, i liczyć na porządny ochrzan gdy zaczynam żyć cudzym życiem (Anka dziękuję Ci, nikt tak nie zjedzie jak Ty :))
              Kilka ostatnich dni spędziłam na planowaniu tego roku, porządkowaniu spraw i myśli. Jest już lepiej, dowodem na to jest ciasto. Przepis pochodzi z zeszytu mojej  Mamy. Ciasto jest wilgotne, nie za słodkie, miękkie. I nie wymaga wiele pracy, na noworoczne zabieganie w sam raz. 




3 jajka
3 szklanki mąki
1 margaryna (250g)
1 szklanka cukru pudru
sloiczek powidła śliwkowego (u mnie 300g powidła)
1 opakowanie przyprawy do piernika
3 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 szklanki mleka
1 łyżka kakao

Żółtka utrzeć z cukrem na biały puch. dalej ucierając dodawać po łyzce margaryny. Do utartej masy dodać mąkę, sodę rozpuszczoną w mleku, kakao i powidło. Dokładnie wymieszać. Na końcu dodać ubita pianę z białek, delikatnie wymieszać. Wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, przez 40 - 45 minut. Ostudzony piernik polać polewą kakaową lub czekoladą.

Polewa kakaowa: 
1/2 margaryny
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki wody
2,5 łyżki kakao

Margarynę rozpuścić w rondelku, dodać cukier puder, wodę i kakao. Mieszać do rozpuszczenia składników, gotować na wolnym ogniu około 2 minut. Pozostawić do ostudzenia. Ciepłą, ale nie gorącą polewą, polać ciasto, pozostawić do zastygnięcia.

Pozdrawiam

Anka :)

poniedziałek, 11 listopada 2013

Staropolski piernik świąteczny - etap 1

 Od kilku lat na każde Święta Bożego Narodzenia przygotowuję ten sam piernik - Staropolski piernik świąteczny. Nie ma drugiego takiego, najlepszy piernik jaki w życiu jadłam, kruchy i delikatny.
Przygotowanie tego ciasta należy rozpocząć na kilka tygodni przed Świętami. Maria Lemnis i Henryk Vitry, autorzy ksiażki "W staropolskiej kuchni", z której pochodzi ten przepis, zalecają by ciasto leżało nie mniej niż 2 tygodnie, jednak im wcześniej przygotujemy ciasto tym piernik będzie smaczniejszy. Z moich obserwacji wynika, że najlepiej by piernik leżakował około 5 tygodni. Dlatego zawsze przygotowuję go na początku listopada. Dzisiaj podaję przepis na 1 etap przygotowania piernika, czyli przygotowanie ciasta.
Jest jeszcze trochę czasu, mam nadzieję, że się skusicie i w Święta będziecie się cieszyć smakiem najlepszego piernika.




1/2 kg prawdziwego miodu
2 szklanki cukru
250 g masła lub smalcu (u mnie masło)
1 kg pszennej mąki
3 jajka
1/2 szklanki zimnego mleka
3 ścięte łyżeczki sody oczyszczonej
2-3 opakowania (około 120 g) dobrej przyprawy do piernika*
opcjonalnie (ja pominęłam) : garść pokruszonych orzechów
                   3 łyżki drobno posiekanej, usmażonej w cukrze skórki pomarańczowej

*czytajcie składy przypraw, przeglądnęłam kilka produktów i okazało się, że tylko jedna nie ma w składzie mąki bądź cukru

Miód,tłuszcz i cukier podgrzewać stopniowo, niemal do zagotowania. Dokładnie wymieszać. Masę ochłodzić. Do chłodnej lub zaledwie ciepłej masy dodać stopniowo, wyrabiając ciasto ręką, mąkę pszenną, całe jajka, sodę oczyszczoną rozpuszczoną w zimnym mleku, sól i przyprawy korzenne. Ciasto bardzo starannie wyrobić, włożyć do kamionkowego lub szklanego garnka, przykryć ściereczką i umieścić  w chłodnym miejscu, by powoli dojrzewało. 

Swoje ciasto umieszczam w dużym szklanym naczyniu, przykrywam ściereczka i wkładam na najniższą półkę w lodówce, tak czeka do 20 grudnia. Wtedy zaczyna się drugi etap przygotowania piernika na Święta.